Od kilku lat w górnej szufladzie mojego biurka leży biały zeszyt. Często wyjmuję go stamtąd i coś zapisuję. Co kilka miesięcy zapisany zeszyt odkładam na półkę, a do szuflady wkładam nowy. Z kilkunastu zeszytów powstała książka. Nadal piszę.
Sonia Raduńska opisuje otaczający ją świat. Czasami swoim niesłabnącym zainteresowaniem przypomina dziecko, jednak potrafi bardzo celnie "odpowiednie dać rzeczy słowo", co cechuje osoby dojrzałe. W ten sposób wyraża swoją dojrzałość i kobiecość - poprzez wynikającą z doświadczenia mądrość. Poprzez opis codzienności - swojego mieszkania w bloku, spotkania z przyjaciółkami, pracy, relacji z innymi ludźmi, i wielkiej miłości - tańca, autorka opisuje siebie. To dziennik intymny dojrzałej kobiety.
Z książki przebija przekonanie o tym, że nie warto tracić czasu. "Można żyć latami i umierać coraz bardziej z każdym tygodniem". Raduńska stara się czerpać z życia jak najwięcej. Po to, aby nie żałować bezlitośnie upływającego czasu. "Nie rozumiem jak można się nudzić" - stwierdza.
Warto czasem przestać myśleć o problemach, pracy, szarościach życia. Życie jest bardzo ciekawe, trzeba tylko nauczyć się nim cieszyć.
Nie ma w życiu nic wspanialszego niż mieć czas.
Do kupienia od 17 stycznia.
http://www.wab.com.pl
"Kartki z białego zeszytu", Sonia Raduńska, W.A.B. 2008, s. 180
O autorce:
Sonia Raduńska: psycholog, pisarka, felietonistka. Publikowała między innymi w "Zwierciadle". Książki: "Białe zeszyty", "Kartki z białego zeszytu"