Kolejna myśl to taka, że pewnych miejsc nigdy wyrzucić z pamięci się nie da.
Jaka jest Lizbona?
Pierwsze wrażenie, to ta niesamowita, ogromna przestrzeń, tak zmyślnie zaprojektowana architektonicznie, roślinnie, zabytkowo. Otacza Cię mnóstwo budowli,w różnym stylu: manuelińskim, romańskim, art nouevau (z tego względu turyści nazywają Lizbonę wielkomiejskim jarmarkiem).
Na ulicach widzimy dziwaczne budynki przypominające swym kształtem kosmiczne statki, na których dachach umieszczone są kolorowe światła, po których ścianach płynie woda. Ale to jest to nowocześniejsze oblicze miasta, mnie osobiście najbardziej zachwyciła najstarsza dzielnica: Alfama. Kiedy przyglądasz się tym niezwykle uroczym, wąskim, i stromym uliczkom, tworzącym zawiły labirynt i kiedy stąpasz po nich, zadzierając głowę wysoko w górę, to nie możesz nadziwić się jaki umysł mógł to zaprojektować. Dlaczego?
W Lizbonie bardzo dobrze zagospodarowano przestrzeń. Budynki pną się bardziej w górę niż na boki. Ma się wrażenie, że wyrastają przed nami piętrowo, A że te piętra są tak urozmaicone kolorystycznie i architektonicznie... Aby tego było mało, ta różnorodność jest bardzo harmonijna, i pasuje do siebie jak ulał. Na pewno to duża zasługa usytuowania miasta na wzgórzach, które rozciągają się nad ujściem rzeki Tag.
![]()
Kolejna zaleta, to miejsce bogate jest w specyficzną atmosferę: spokoju, ciszy, zamyślenia, wolniej płynącego czasu - zwłaszcza w starej części miasta, tej zaczarowanej, z małymi domkami, drewnianymi ławami przed wejściem na których siedzą starcy, z otwartymi na oścież niskimi oknami, na ich parapetach leżą różnorodne rzeczy. W Lizbonie nie do pomyślenia są kradzieże. Można coś gdzieś zostawić i wrócić po to, ponieważ nikt sobie tego nie przywłaszczy.
Jest jeszcze jedna rzecz, której nigdy nie zapomnę, bardzo urokliwa: pranie powiewające na wietrze, w oknach kamienic. Koszule, halki , skarpety, bluzy. Niezwykle komponują się z tamtejszą zabudową.
![]()
Możliwości spędzania wolnego czasu jest mnóstwo. Czekają na nas: zamek św. Jerzego, katedra św. Antoniego, kościół św. Rocha, klasztor Hieronimitów, Belem, Torre de Belem, najdłuższy wiszący most "25 kwietnia", figura Chrystusa (wzorowana na tej z Rio de Janeiro) liczne sklepiki, pastelarias (ciastkarnia-bar), restauracje z koncertami Fado, pchli targ. To znikoma część atrakcji i przyjemności, które na nas czekają.
Lizbona jest miejscem różnorodnym pod wieloma względami, dzięki czemu każdy może znaleźć tam cząstkę czegoś, co odpowiada tylko i wyłącznie jemu. Miłe jest to, że znajdując się w nowym i odmiennym miejscu, czujemy się w nim dobrze i bezpiecznie. To zasługa mieszkańców portugalskiej stolicy. Chodzą po ulicach, szczerząc do nas zęby w szczerym uśmiechu, kiwają głową. Ma się wrażenie, że to jest ich główne zajęcie.