Teoretycznie jesteśmy w środku zimy, teoretycznie bo wszyscy widzimy co dzieje się za naszymi oknami. Faktycznie kilkanaście dni temu Polskę opanowały (to mało powiedziane) silne wiatry. W takim czasie nadmorskie kurorty świecą pustką, zacumowane w portach statki kolebią się energicznie na boki. Jednak dla lubiących wyzwania i nieco wyższy poziom adrenaliny polecam zimowe, nadmorskie spacery, na przykład w Ustce.
Co jakiś czas spotkamy przechadzających się podobnie jak my spacerowiczów. Poza tym plaża cała nasza. Możemy uciekać przed falami i walczyć z wirującym piaskiem.
Przede wszystkim otumani nas i zachwyci masa napierającego na nas powietrza... no i ten widok... fale targane wiatrem, spienione, wysokie. Będziemy świadkami potyczek dwóch żywiołów.
![]()
Po plaży spacer możemy kontynuować wybierając się na molo. Widok i wiatr równie zapierający dech w piersiach. Z tych względów radzę zachować minimum ostrożności, ponieważ woda i wiatr nie oszczędzają mola.
Jeżeli nie Ustka to inna wietrzna plaża przysporzy Wam niezapomnianych wrażeń i dużo, dużo ruchu.
Byle z rozwagą i namysłem.
Zachęcam!