Aby zregenerować siły i polubić na nowo zakurzoną, własną rzeczywistość trzeba troszeczkę powędrować i wcale nie musi być to wyprawa w dalekie kraje... Choć cóż... Pewnikiem na liście życzeń do spełnienia stoi wysoko. Wystarczy nasz lokalny przyrodniczy koloryt, nadmorskie spacery mogą nas jeszcze trochę traktować ozięble ale góry... Czemu nie? W Tatry nie wyjeżdżamy, czekając na pełnię lata ale Sudety? Obecna pora to rewelacyjny pomysł na krótką wyprawę w Sudety i zwiedzanie okolicznych małych miasteczek z ich ukrytymi, zaskakującymi niespodziankami. Trzeba tylko lubić odrobinę ruchu, zgodzić się na wysiłek wędrowca, potem zostaje już satysfakcja i radość z wyprawy.
Weźmy na przykład pod uwagę uroczą miejscowość Międzygórze stanowiącą rewelacyjną bazę wypadową na sudeckie szlaki. Jak tam dotrzeć? Najlepiej dostać się najpierw do Bystrzycy Kłodzkiej (także polecam, miasteczko dzięki swojej zabudowie i usytuowaniu zdecydowanie warte jest zobaczenia). Potem pozostaje nam, jeżeli nie mamy samochodu, lokalny autobus albo przejażdżka stopem i już jesteśmy na miejscu. Międzygórze nastawione przede wszystkim na turystów, posiada bogatą bazę noclegową. Po przespanej nocy skoro świt można wyruszyć na szlak. Co nas czeka? Czysta przyjemność. Góry nie są wysokie i jakoś szczególnie niebezpieczne więc mało wprawni wędrowcy spokojnie dadzą radę i jak uraduje się ich oko widząc i zdobywając szczyty pokryte lasami. Jakimi? Jodłami, świerkami, jesionami. Na mnie osobiście najbardziej podziałały wysokie (ok 40 do 70 m), smukłe, i co najważniejsze srebrzyste o gładkiej i delikatnej korze buki. Ci którym mimo wszystko sił zbraknie mogą zabrać pod pachę rower i zwiedzać Sudety na kółkach.
Co warto zobaczyć?
Atrakcji jest dużo i są bardzo różnorodne, oto kilka z nich.
Zbaczając ze szlaku i przekraczając po mistrzowsku zakamuflowaną furtkę nogi zaprowadzą nas nad uroczą tamę rzeczną.
Wodospad Wilczki, podobnie jak tama zakamuflowany, umieszczony na tyłach przydrożnego hoteliku.
Jeżeli ktoś ma ochotę zobaczyć cudny widok z Iglicznej, wdrapując się na nią zobaczy przy okazji Sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej - malutki kościółek z przepięknym tarasem a obok schronisko dla znużonych wędrowców.
![]()
Sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej
Tyle jest w Sudetach uroczych miejsc, że aż nie można zdradzać wszystkiego tylko trzeba zobaczyć na własne oczy.
Oczarowanie gwarantowane!