Jak wiele modelek przed nią (i zapewne wiele po niej) postanowiła stworzyć własną linię. Był maj 2007 roku, gdy Kate Moss zaprojektowała swą pierwszą kolekcję dla Topshopu.
Jej współpraca z Topshopem musi układać się doskonale – gdyż tej jesieni pojawiła się w sklepach nowa kolekcja sygnowana przez brytyjską modelkę. Kolekcja przypominająca Kate – nieco „zadziorna”, z „charakterkiem” a przy tym prosta i stylowa – nie zapominajmy o brytyjskich korzeniach modelki. Zdjęcia promujące kolekcję są niezwykle zmysłowe – utrzymane w biało-czarnej stylistyce z przepiękną Kate, która ubrana w olbrzymie swetry i podarte rajstopy wygląda tak niesamowicie – jak każda z nas chciałaby wyglądać.

Co zatem proponuje Kate? Dziergane swetry z miękkiego moheru, dzianinowe, delikatnie podkreślające kobiece kształty sukienki – to propozycja na chłodniejsze dni. Luźne, prześwitujące, zwiewne sukienki i tuniki – bardzo kobiece, idealne na wieczór w klubie. Zastanawiacie się, gdzie ta owa „zadziorność” kolekcji Moss? Z tymi kobiecymi sukienkami i tunikami kontrastują czarne skórzane spodnie, płaszcze, spódnice. Fantazyjne futro, marynarka wyszywana cekinami – to drugie „oblicze” kolekcji, inspirowane latami 70 tymi. A wszystko utrzymane w stonowanych kolorach: szarości, beżach, brązach – choć nie brakuje kolorowych akcentów w postaci np. apaszek. No i czerń – elegancka, zawsze modna. Jak Kate Moss.
Choć brytyjska modelka jest jedną z najlepiej zarabiających kobiet świata, ceny ubrań z jej kolekcji nie różnią się wiele od cen, które napotkać możemy buszując w takich sklepach jak Zara. W Warszawie otworzony został niedawno pierwszy salon marki Topshop – w którym oczywiście możecie kupić ubrania zaprojektowane przez Kate Moss. Zatem – zapraszamy do Złotych Tarasów i z niecierpliwością oczekujemy waszych opinii. Ciekawe, czy kolekcja Kate podbije serca i wyczyści portfele Polek.

tekst: Daria Gosek