Protest przeciwko jesiennej depresji
Zanim nagłówki gazet poinformują cię, że nastał czas depresji uciesz się jesienią. Zanim faktycznie przyjdzie ten czas pomyśl już teraz jak mu zaradzić. Kiedy w powietrzu jeszcze resztka lata –to będzie bardzo inspirujące zajęcie. Obiecuję!
Strona z 1
Kupiłam nowe kalosze i tańczę taniec błagający o deszcz co rano ze szczoteczką do zębów w buzi. Nie działa, ale wcale mnie to nie martwi. Jesienna depresja jest przereklamowana. Zamiast niej -nowy kolor włosów, niebieski koc, kubek słodkiej herbaty, bilety do teatru.
Niedobór słońca, ogólne zmęczenie, osłabienie, brak chęci do życia… można się zamarudzić na śmierć. Podwyższony poziom melatoniny, apatia, SAD, fototerapia stają się słowami-kluczami, kiedy tylko liście zaczynają spadać z drzew. Specjaliści ostrzegają, proponują leki i zioła. Pamiętaj -nie poddawaj się słodyczom!
Spokojnie. Oddychaj głęboko. Czyż jesienne powietrze nie pachnie jak marzenie? Jak… dzieciństwo i zbieranie kasztanów, i włóczenie się z trzema najlepszymi przyjaciółkami po parku? Moje rady? Kawa. Ciągle działa, pachnie, smakuje i jest cudownym pretekstem do spotkań ze znajomymi. Dlaczego jesienią wszyscy nagle o tym zapominają i marudzą ze zmęczenia? I niech ci nawet nie przychodzi do głowy yerbaterapia, bo to ohydne, no, chyba, że lubisz. Jesienne kolekcje. To nie wymaga komentarza. Tanie linie lotnicze. Weekend w Barcelonie w połowie listopada? Nie mogę się doczekać! Gaudi, słońce i drzewa pełne pomarańczy, może uda się nawet opalić. A kiedy wrócę, tak, wiem, deszcz i plucha i słota polska jesień, jak mawia Kuba. Trzeba się z tym pogodzić. Pomalować ściany sypialni na wrzosowo, wypić wieczorem kubek grzanego wina, uzależnić się od jakiegoś serialu. Bo przecież całe lato czekam na jesień i nowe sezony moich ulubionych produkcji! Widziałaś kiedyś Tatry o tej porze roku? Są piękne, bardzo zdrowo i przyjemnie wykańczające. Moja kosmetyczka mnie wyrzuci, kiedy zobaczy moje stopy, ale górskie powietrze i te widoki –bezcenne.
Właśnie teraz, kiedy jest tak pięknie, kiedy w szafie ciągle wiszą letnie sukienki, kiedy o depresji jeszcze nie ma mowy, zrób swoją listę. Książki, które chcesz przeczytać, filmy, które chcesz obejrzeć. Ludzie, z którymi chciałabyś się spotkać. Sztuki teatralne, na które się wybierasz i trudne decyzje typu na którą z kim. Jesieni nie wystarczy żeby zrobić to wszystko! I oczywiście, że nie zrobię nawet połowy, ale planowanie jest szalenie inspirujące! Planowanie daje siłę i poczucie, że panujesz nad swoim czasem, a jeszcze kiedy dotyczy samych przyjemności… Więc bierz się do rzeczy i przejmij władzę nad jesienią, zanim ona przejmie władzę nad tobą.
tekst: Magdalena Zając