"Podróż poślubna" to kontynuacja rozpoczętej w 2008 roku historii kryminalnej zamkniętej w tomie "Ścianka działowa"- jeśli czytaliście, z pewnością pamiętacie główną bohaterkę Brzytwę, bo któż jej nie pamięta... Lecz w najnowszej powieści pani Sowy na prowadzenie wysuwa się postać równie interesująca- Paloma ( choć jej prawdziwe imię nie brzmi już tak światowo). Paloma to adeptka wielu rozwijających kursów, w tym trzystopniowego szkolenia z asertywności, właścicielka silikonowego biustu, znawczyni trendów ( w tym sezonie modne jest posiadanie przyjaciela geja, toteż drogie panie, wyciągamy swoje miniaturowej wielkości pieski z różowych torebek, no chyba nie chcemy być passe?).
Po 21 pije jedynie gorącą wodę z cytryną, posiłki celebruje, przeżuwając kilkanaście razy kęs po kęsie... Dzięki swoim bożkom Zen jest zdania, iż każdy człowiek kształtuje otaczającą go rzeczywistość, toteż pragnąc coś powiedzieć dobiera właściwe słowa, wierzy bowiem, iż dzięki temu jej świat staje się piękniejszy. Fanka przysłów i powiedzonek. Z zacięciem cytuje swoich mistrzów, na każdy dylemat znajdując odpowiedź...
(...) Paloma cicho westchnęła. Nie, żeby miała coś przeciwko podobnym manifestacjom. Rozumie argumenty ekologów. A po lekturze książki Paula la Tane ' W zgodzie ze światem sama zaczęła dbać o środowisko. Dowiedziała się bowiem, że wszystko, co czynimy Ziemi, wraca do nas, zwielokrotnione. Jeśli uszanujemy inne istoty , one uszanują nas, twierdził Paul, na dowód przytaczający wyniki badań. Osoby wspierające przyrodę są rzadziej atakowane przez bakterie, a nawet wirusy. Jakby natura wysyłała subtelne sygnały: ' tych nie krzywdzimy, są w porządku'. Dlatego Paloma nigdy ( to znaczy od dwóch lat) nie zabija pająków. Wypuszcza na wolność każdą zabłąkaną pszczołę lub osę. Wobec komarów okazuje nieco mniej zrozumienia, tłumacząc sobie działania obroną konieczną. Umie się też zachwycić pięknym widokiem podczas obowiązkowych wypadów na narty ( zachwyt jest ważny- zdaniem Horsta Schwartzera utrwala wspomnienia). W mieście Paloma zatrzymuje się na chwilę, by podziwiać kwitnące kasztany. Realizuje przy tym zalecenia mistrza Jima Mo Fan Be ( 'ceń chwile, są jak przyprawy, które nadają dniu wyrazisty smak')
Zawsze pierwsza, zawsze najlepsza i najważniejsza, a przychodzi moment, kiedy nie potrafi poradzić sobie z własnym mężem. Ba, nie jest w stanie zaplanować z nim podróży poślubnej... Czy oryginalna Brzytwa pomoże jej rozwikłać zagadkę ? Może i tak, bynajmniej w tej podróży każdy dźwiga swój bagaż sam...
Do połknięcia podczas jednego wieczoru/ długiej przejażdżki tramwajem, ku nadziei i podpytywaniu...
Izabela Sowa
Podróż poślubna
wydawnictwo NOWY ŚWIAT