Serwis jest darmowy, ale jest oparty na systemie zaproszeń- co ma służyć ograniczeniu liczby użytkowników nie płacących za korzystanie z niego. Płacimy tylko wtedy, jeśli nie chcemy reklam pojawiających się między piosenkami. W ten sposób Spotify zarabia na swoich użytkownikach.
Fani muzyki tworzą tam swoje playlisty i dzielą się nimi z innymi, a co najważniejsze serwis jest już kompatybilny z iPhone’ami, a w przygotowaniu jest też wersja działająca z BlackBerry, co oznacza, że coraz więcej użytkowników będzie spacerowało ulicą słuchając ulubionej muzyki prosto ze Spotify.
W planach jest także rozszerzenie oferty o filmy i gry komputerowe. Raj? Owszem, jeśli tylko Spotify dotrze do Polski. Na razie oprócz Szwecji serwis dostępny jest w Norwegii, Finlandii, Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, w planach jest rozbudowanie działalności o Stany Zjednoczone. Co prawda niektórzy w naszym kraju podobno radzą sobie z ograniczeniami nie do końca legalnymi sposobami, ale to wciąż pozostaje domeną tych bardziej ‘technicznie zaawansowanych.’
tekst: Sara Ochał