Niegdyś Skandynawia słynęła z black metalowych zespołów, dzisiaj przede wszystkim Szwecja i Norwegia mogą pochwalić się świetnie rozwiniętą sceną elektroniczną. Najpopularniejsze zespoły to bez wątpienia Röyksopp, norweski duet już pierwszym swoim albumem Melody A.M. zdobył rzesze fanów na całym świecie. Pewnie niejedna osoba pamięta biednego misia z teledysku ’Poor Leno’, czy demoniczną dziewczynę z ‘What else is there‘. Ich ostatni album ‘Junior’ w przeciwieństwie do bardziej chilloutowych brzmień z Melody A.M. wypełniają przebojowe, melodyjne, wręcz popowe piosenki a w tym roku ma się ukazać jego następca czyli ‘Senior’.
Pisząc o Röyksopp nie sposób nie wspomnieć o Karin Dreijer Andersson, najbardziej rozpoznawalnym kobiecym głosie w Skandynawii ( jej charakterystyczny wokal zdobi wspomniane już ‘What else is there’ Röyksopp). Wraz ze swoim bratem, Karin tworzy The Knife a ich muzyka to zimne elektro, mieszanka stylów, od house po funky i to ich słynne ‘Heartbeats’ wykorzystał Jose Gonzales. Tak tak, jeśli ktoś jeszcze pamięta reklamę telewizorów sony z kolorowymi piłeczkami i piosenkę, która jej towarzyszyła- to oryginalnie jest to utwórThe Knife. Karin odpowiada także za jeden z najlepszych albumów ubiegłego roku ale już pod szyldem Fever Ray, surowa, minimalistyczna i stonowana elektronika kryje w sobie ogromną siłę i wciąga nieodwracalnie.
Flunk to elektro - popowy projekt z Oslo, ich styl jest dosyć eklektyczny, zdarza im się nagrywać słodkie, popowe piosenki ale także i mroczne, podchodzące pod trip hop. Flunk mają na koncie już kilka albumów i spore sukcesy, łącznie ze sprzedażą kilku piosenek do seriali w Stanach.
Mimo, że muzyka elektroniczna jest najbardziej znanym towarem eksportowym Skandynawii, nie wszyscy zrezygnowali z grania na gitarze. Już w samym Oslo mamy co najmniej kilku ciekawych indie rockowych wykonawców. My Little Pony, Hiawata czy The Little Hands of Asphalt to melodyjne, bezpretensjonalne indie i to właśnie w prostocie tkwi wyjątkowość tej muzyki. A jeśli ktoś szuka bardzo delikatnych brzmień to polecam folkowych Kings of Convenience, Jose Gonzalesa czy Hanne Hukkelberg.
tekst: Sara Ochał