Książka młoda nie jest ale chwilę temu wyszło jej kolejne wznowienie. Jej tytuł to: Meneliki, limeryki, epitafia sponsoruje ruska mafia, autor pan Krzysztof Daukszewicz, znany bard polski. Nieduża, cieniutka: 149 stron, specyficzna czcionka, ale moi Kochani jak się czyta...i ile przy tym radości i zabawy. To podstawowa zaleta tej książki, bawi do bólu mięśni brzucha, choć temat dość specyficzny jest: Meneliki czyli (różnorodne, ciekawe, intrygujące) anegdoty o menelach.
W menelu jest coś z Roberta Korzeniowskiego jak skwitował przedstawiciel tej grupy społecznej: to braterskie porozumienie wynika z faktu, że nam po mózgotrzepie podobnie jak Korzeniowskiemu nie wolno odrywać nóg od ziemi.
Autor opisuje różne menelskie typy, meneli różnych znanych polskich osobistości, kawały, limeryki o menelach.
Niezależnie od tego co sobie człowiek myśli o panu stojącym w bramie, który zaczepia nas i prosi o drobne to trzeba przyznać że menelski typ diabelsko inteligenty być potrafi a rozmowy z nim równie twórcze być mogą.