Możemy jeszcze przez chwilę intensywnie ćwiczyć ciało dla zdrowia i oczywiście urody. Rower, górska wspinaczka, basen, rolki, to modne sporty cieszące się latem dużym powodzeniem ale... czy ktoś z Was grał kiedyś w dzieciństwie, wczesnej młodości, w badmintona?
Rewelacyjny sport, poprawiający ogólną kondycję naszego ciała, pracują nogi, ręce, pośladki, szyja. Wszystko jest zaangażowane w śledzenie na tle nieba małej lotki i odbicie jej do przeciwnika. Jak miło potem wszystko boli. Odświeżam sobie właśnie tę sportową dyscyplinę (olimpijską także), z wielką radością i satysfakcją.
Wprawdzie nasi badmintoniści w Pekinie medalowych atrakcji nam nie zapewnili, jednak moja myśl wybiega w przyszłość, trzeba nasze pociechy zarazić badmintonowym bakcylem. Niech połkną go, trenują i zdobywają tryumfy na olimpijskich igrzyskach, ku swej własnej jak i narodowej dumie ;-)