Liderem w marnotrawieniu drogocennego czasu urzędników jest oczywiście nasza-klasa. Pracownicy urządów zamiast obsługiwać petentów wrzucają fotki swoje, swoich latorośli, udzielają się na forach, szukają kolegów, sąsiadów, znajomych, sprawdzają zdjęcia szefów swych. Oczywiście jeśli delikwent spędza na naszej klasie bądź na allegro cały dzień, to jest to zachowanie wysoce karygodne i należy się solidny ochrzan od szefa.
Ale jako lazy portal absolutnie nie rozumiemy podejścia zwierzchników owych pechowych urzędników. Bo praca to jedno, ale człowiek nie wielbłąd, wypocząć musi i oczekiwanie, że będzie zasuwał przez 8 godzin jednym (wysokim) tempem jest delikatnie mówiąc oderwane od rzeczywistości.
Część korporacji już dawno zrozumiała tę prawidłowość, instalując pracownikom w odrębnym pokoju gry, sprzęt fitness i inne cuda pozwalające na zrelaksowanie się. Dwudziestominutowe oderwanie się od pracowniczych obowiązków firmy nie zrujnuje, a pracownik wypoczęty to pracownik bardziej efektywny.
I z tym optymistycznym akcentem polecamy się w wolnych od pracy chwilach.